Jacky Fleming - Kłopot z kobietami

Jakiś miesiąc temu dotarła do mnie nieduża książka od wydawnictwa Znak. A była to książka pt. "Kłopot z kobietami" Jacky Fleming. Nieduża bo nie ma nawet 200 stron, a składa się wyłącznie z obrazków i krótkich opisów do nich. Jednak tematyka książki już nie jest wcale taka mała. Zapraszam na recenzję.

Kobiety od zawsze były traktowane jako osoby niższego gatunku. Według mężczyzn oczywiście, nie nadawały się do niczego co by się wiązało z działalnością poza tzw. strefą domową. Ich mózgi według nich są malutkie, ręce słabe, popadają w histerię, są ogólnie słabe psychicznie...
Książka w humorystyczny sposób przedstawia różne teorie i wierzenia na temat kobiet. Wszystkie te "teorie" były głoszone przez mężczyzn, którzy jakby tu powiedzieć niewiele wiedzieli o naturze kobiet. Czytając "Kłopot z kobietami" wielokrotnie zastanawiałam się nad głupotą mężczyzn, bądź co bądź sławnych, wielkich uczonych, niektórzy z nich chyba większą wartość pokładali w zwierzętach niż kobietach.

Niestety przez wieki, kobiety były spychane do marginalnej roli jaką było dbanie o dom, dzieci i męża. Miały ładnie wyglądać, uśmiechać się, oklaskiwać mężczyzn i być ozdobą domu jak jakaś chińska waza. Dopiero na przełomie XIX-XX wieku, zaczęto dostrzegać kobiety w innych aspektach życia. A wszystko to za sprawą Marii Skłodowskiej-Curie. Mężczyźni niechętnie musieli się wtedy zgodzić, że kobiety również są zdolne do wielkich czynów i odkryć. Kobiety jednak nadal były dyskryminowane, np. w szkołach, na wyższych uczelniach i w życiu zawodowym.
Takie podejście do kobiet jest niestety nadal spotykane (chociaż już rzadziej). Mężczyźni bardzo często myślą stereotypowo, co tylko jest dowodem ich ograniczonego umysłu. A o mężczyznach to w dzisiejszych czasach można napisać równie dobrą książkę jak ta ;)
Książkę polecam nie tylko kobietom. Uprzedzam trzeba do niej podejść z dużym dystansem, bo inaczej można się jedynie zdenerwować ;)

Moja ocena: 7/10

Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. wczoraj oglądałam felieton w DDTVN o tej książce.

    OdpowiedzUsuń