Farmona Sweet Secret szarlotkowy żel do mycia ciała

Dziś kolejny post z zestawu szarlotkowego od Farmony. Poprzednio przedstawiałam masło do ciała z tej serii o którym można przeczytać tu.

Od producenta: Wyjątkowy kosmetyk o aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu słodkiej szarlotki z bitą śmietaną i zmysłowym cynamonem został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura doskonale myje i odświeża skórę, nie powodując jej wysuszenia. Delikatna piana o zniewalająco słodkim zapachu rajskiego deseru dodaje energii, uwodzi i inspiruje wyraźnie poprawiając nastrój. Regularne stosowanie szarlotkowego żelu do mycia ciała doskonale oczyszcza skórę oraz pozostawia długotrwały uwodzicielski zapach i aksamitnie gładką skórę.
Żel zamknięty w białej, plastikowej buteleczce, która mogłaby być bardziej giętka, a dlaczego o tym napiszę za chwilę. Zamykanie na klik, które łatwo się otwiera, ale samoistnie nie ma możliwości żeby się otworzyło. Otwór jest odpowiedniej wielkości. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak gęstym żelem pod prysznic. Jest tak gesty, że ciężko wydobywa się z butelki, trzeba mocną ją uciskać żeby cokolwiek z niej wydobyć, a jak już kapka wypłynie po przestaniu przyduszania butelki, żel jest jakby zasysany do środka. Dlatego po opróżnieniu połowy butelki postawiłam ją do góry dnem, wtedy łatwiej jest wydostać go ze środka. Zapach jest tak samo śliczny i identyczny jak w przypadku masła do ciała.
Żel bardzo dobrze myje skórę i świetnie się pieni. Skóra po umyciu nie jest może nawilżona, ale bez używania balsamu można przeżyć. Jest również bardzo gładka i miła w dotyku. Jako, że żel jest baaardzo gęsty jest też naprawdę wydajny.
Dla mnie żel musi oczywiście myć, dobrze się pienić, ładnie pachnieć i nie podrażniać skóry, żel Sweet Secret spełnia wszystkie te warunki i myślę, że ponownie zagości w mojej łazience.

Pojemność: 200 ml
Cena: za zestaw żel, masło i krem do rąk 13-14 zł w Biedronce


Udostępnij ten post

52 komentarze :

  1. Bardzo lubię produkty Farmony, a zapach szarlotki to jeden z najprzyjemniejszych dlatego chętnie bym zakupiła. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach świeżej szarlotki nie ma w sobie równych :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz się spotykam z tym kosmetykiem u Ciebie:) ja produkty firmy Farmona bardzo lubię, do włosów najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię ich masła do ciała :)

      Usuń
  3. Ja lubię kosmetyki np. masełka farmony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio polubiłam ich peeling i mam ochotę wypróbować też inne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingu jeszcze ich nie miałam :)

      Usuń
  5. Kurczę ja nie lubię kosmetyków o takich zapachach :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie zapachy lubię szczególnie w chłodniejsze dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, wtedy bardzo dobrze się spisują :)

      Usuń
  7. ja wzięłam ten piernikowy wariant, ale sama nie wiem czy słusznie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piernikowy też kiedyś miałam :) Jeszcze widziałam wersję czekoladową zestawu :)

      Usuń
  8. Ojj, szarlotka, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu nie kochać szarlotki :D

      Usuń
  9. Uwielbiałam ten zapach zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm...zapach musi być piękny. Nie miałam tego żelu i muszę się dobrze rozejrzeć w swojej biedronce bo nie widziałam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba tylko w Biedronce w tych zestawach jest dostępny, tak osobno jeszcze się z nimi nie spotkałam :) Rozglądaj się bo warto ;)

      Usuń
  11. Chętnie po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. chciałabym go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja z tej firmy jeszcze nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczególnie masła do ciała, pachną prześlicznie :)

      Usuń
  14. Sweet Secret to seria o boskich zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rany! Zapach musi być ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  16. o ja ale smaczka mi narobiłaś :D Obserwuję:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się być taki... miły :)

    OdpowiedzUsuń
  18. obawiam się, że chciałabym go zjeść :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już kilka takich produktów o zapachu łudząco przypominającym jedzeniowe odpowiedniki ;)

      Usuń
  19. Apetycznie apetycznie , chciałoby się zjeść :)

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  20. na pewno ładnie pachnie ♥
    zapraszam do mnie
    http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten produkt i spisuje się u mnie bardzo dobrze. Tylko niestety zapach szybko znika.

    OdpowiedzUsuń