Yankee Candle A Child's Wish

Dziś przedstawiam kolejny post zapachowy. Tym razem jest to sampler A Child's Wish od Yankee Candle. Kiedy na blogach zaczęły jeszcze nielicznie gościć produkty YC zafascynował mnie ten zapach i wiedziałam, że koniecznie muszę go mieć. Doczekałam się, ale oczywiście szkoda mi było go palić, dlatego przez prawie rok stał na półce i cieszył oko.
Opis produktu ze strony homedelight: Ciepły powiew delikatnych kwiatów i świeżości zielonych pół przywołują na myśl słodkie i niewinne dzieciństwo.

Kiedy kupowałam ten zapach nie miałam kominka, dlatego kupiłam sampler. Myślałam, że zapach będzie tak intensywny jak w zwykłych świeczkach zapachowych, ale okazało się inaczej. O tym opowiem w dalszej części.
Jak widać na załączonych zdjęciach świeczka jest już mocno nadużyta. Nie ma folii, ani naklejki, była też palona dwa czy trzy razy. W kwestii wyglądu musicie mi wierzyć na słowo, albo zajrzyjcie na stronę sklepu z linku. Wszystkie produkty YC mają naklejki, które pobudzają wyobraźnię zapachu. No bo jak pachną dziecięce życzenia? Producent przedstawia je jako łąkę na której dziecko zdmuchuje dmuchawiec. Wyobraźnia od razu podsuwa zapach trawy, kwiatów, lekkiego wiatru i promieni słońca. Od samego patrzenia na taki obrazek można poczuć ciepło wiosennego dnia.
Ja wyczuwam w nim zapach trawy, polnych ziół i kwiatów oraz minimalnie nuty cytrusowe. Całość jest słodka, jakby na dodatek wszystko zostało oblane miodem. Zapach należy do bardzo delikatnych, wyczuwalny jest tylko podczas palenia.
Jak wcześniej pisałam sampler paliłam normalnie jak świeczkę. Za pierwszym razem nie poczułam zupełnie nic, więc szybko zgasiłam. Drugi raz usiadłam obok świecznika i też nic, nawet jak przystawiałam nos do świeczki nic nie poczułam, a przecież przez folię jest dobrze wyczuwalny. Zrezygnowałam z takiego palenia i odrobinę wrzuciłam do kominka i dopiero wtedy zapach zaczął się unosić. Od teraz już nie będę ryzykować i marnować tyle wosku na tradycyjne palenie, bo wiem że i tak nic to nie daje tylko będę je palić w kominku.

Zapach A Child's Wish bardzo mi się podoba, jest delikatny, świeży i taki wiosenny, na pewno jeszcze nie raz się na niego skuszę. Wydaje mi się, że jest to kategoria zapachowa, która spodoba się wielu osobom, szczególnie amatorom zapachów kwiatowych oraz świeżych.

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. Szkoda, że przy tradycyjnym paleniu zapach nie jest wyczuwalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale pokrojony i palony w kominku już tak :)

      Usuń
  2. Szkoda, że normalnie palony nie pachnie, ale skoro zapach przyjemny to i tak super. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie podobałby mi się zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakos jeszcze nigdy nie trafilam na zaden tego typu produkt ktory mialby faktycznie wyczuwalny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że jedynie sampler Midsummer's Night było czuć.

      Usuń
  5. Zawsze jest sposób na wydobycie woni:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że w taki sposób chociaż pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekki, możliwe że może być ładny :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo ładny i delikatny :)

      Usuń
  8. Tego zapachu jeszcze nie miałam. Ja samplery palę zawsze jak woski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od teraz też tak będę palić :)

      Usuń
  9. Dobrze wiedzieć na przyszłość.. A chciałam kupić kilka samplerów. trzeba będzie zainwestować w kominek. :)
    Obserwuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, myślałam że będzie można je palić normalnie, ale okazało się inaczej.

      Usuń
  10. już po nazwie chętnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jest bardzo zachęcająca :)

      Usuń
  11. To mój ulubiony zapach! :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń