Kącik czytelniczy - R. P. Evans "Obietnica pod jemiołą"

W ostatnim poście z nowościami dużym zainteresowaniem cieszyły się moje zakupy książkowe - tym samym widać jak to Polacy "nie czytają książek". Kilku osobom spodobał się pomysł recenzowania książek na blogu, dlatego dziś przychodzę z pierwszym tego typu postem i zakładam "Kącik czytelniczy".
Od razu powiem, że czytam dużo. Nie pytajcie jaki jest mój ulubiony gatunek, bo takiego nie mam, czytam różne książki prawie ze wszystkich gatunków. Na blogu nie będę recenzować ich wszystkich, bo musiałabym zmienić profil na książkowy. Będą się pojawiać recenzje tylko niektórych. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Jako, że jest okres przed świąteczny dziś chciałabym przedstawić nowość - książka została wydana dopiero miesiąc temu - czyli "Obietnica pod jemiołą" Richarda Paula Evansa.
Jeżeli nie znacie R. P. Evansa to polecam przeczytać jego wszystkie książki. Nie sądzę, żebyście się na nim zawiedli. To autor na którym zawsze można polegać. Nawet jeśli nie przepadacie za czytaniem (nie rozumiem takich osób) to jego książki pochłoniecie bardzo szybko.
Z tym autorem jest tak, że w swoje książki wplata różne przesłania. Niektóre są oparte na przypowieściach biblijnych, a w każdej z nich można się doszukiwać religijnych znaczeń. Większość z nich (jeśli nie wszystkie) kończy się morałem.

Opis z lubimyczytać:
Największe podarunki od losu często dostajemy w najcięższych chwilach życia.
Gdyby można było wymazać jeden dzień ze swojego życia, Elise wiedziałaby doskonale, który wybrać.
Błąd popełniony w przeszłości sprawił, że dziewczyna zamyka się w swoim cierpieniu. Do chwili, kiedy tajemniczy nieznajomy składa jej niezwykłą obietnicę… Elise ze zdumieniem odkrywa, iż Nicolas ma własny klucz do jej serca.

Za ciemną stroną księżyca może kryć się światło. Choć czasem wydaje się, że to miłość jest źródłem wszystkich lęków, nie ma takiego błędu, którego nie może przezwyciężyć siła przebaczenia.



Elise pracuje w burze podróży zajmującym się organizowaniem wycieczek szkolnych. Jej biuro znajduje się w jednym z wieżowców w Salt Lake City. Tak jak co dzień samotnie je lunch - jak zwykle sałatkę z wołowiną na słodko, ale jeden dzień odmieni resztę jej życia. Właśnie tego dnia do jej stolika podchodzi prawnik Nicholas z nietypową propozycją. Proponuje jej umowę zwaną "Obietnica pod jemiołą". W ramach niej mieli przez okres przedświąteczny udawać parę na różnych przyjęciach firmowych, czy spotkaniach u znajomych. Dodatkowo mieli każdego dnia jadać wspólnie lunche, a Elis w ramach podziękowania miała codziennie otrzymywać prezent. Umowa miała wygasnąć 24 grudnia o 23:59:59, czyli w Boże Narodzenie. Kobieta zgadza się i od tej pory jej życie całkowicie się zmienia.
Jak się zapewne domyślacie, oboje miło spędzają ze sobą czas i rodzi się pomiędzy nimi uczucie. Niestety powoli na jaw będą wychodzić tajemnice z przeszłości Elis, a co bardziej niespodziewane dla niej również Nicholasa.
Nie będę opisywać całej książki, bo nic Wam już nie zostanie ;)

Spodziewałam się takiego zakończenia i wiedziałam, jak mniej więcej potoczą się losy bohaterów pod tym względem jest to przewidywalna książka. Jednak pewne wątki mnie zaskoczyły. Jedynie co mi się w książce nie podobało to to, że słuchali świątecznej płyty Michaela Buble - nie lubię go :/ 

Moja ocena w skali lubię precle 9/10

Książka należy do lekkich i przyjemnie się ją czytało. Ja pochłonęłam ją w jeden wieczór. Bardzo ją polecam, szczególnie teraz - w okresie przedświątecznym. Będzie też idealnym prezentem pod choinkę - nawet dla osób które nie czytają książek.

Czytaliście ją? Lubicie książki R. P. Evansa?

Udostępnij ten post

25 komentarzy :

  1. Lubię takie lekkie powieści, to zdecydowanie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i zachęcam do przeczytania :)

      Usuń
  2. Jeszcze nic nie czytałam Evans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mi już niestety tylko kilka jego książek zostało do przeczytania :(

      Usuń
  3. Taka lekka powieść przydałaby mi się teraz na mój ciężki czas ;/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sobie zostawiłam tą książkę na Święta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze sporo świątecznych książek, więc będzie co czytać :)

      Usuń
  5. Słyszałam sporo dobrego o tej książce, chcę ją właśnie przeczytać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również dużo czytam i mój dział z książkami nosi taką samą nazwę ;]
    Z twórczością Evansa, mimo wielu dobrych opinii wśród bliskich mi osób, nie miałam jeszcze okazji się zapoznać. Na razie krwawe i mniej krwawe thrillery to mój "konik" ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, nawet nie zauważyłam :D
      Takie książki też lubię :)

      Usuń
  7. Chętnie przeczytałabym i ja :) Przedświąteczny buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ostatnio nie mam chwili na czytanie, nad czym bardzo ubolewam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie takie lekkie książki, jak znajdę to sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lekka w sam raz na deszczowy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na pewno ciekawa, ja ostatnio nie czytam, aż mi wstyd.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam!!! O czym chyba wiesz z mojego bloga :D. Bardzo mi się podobała, było to pierwsze spotkanie z Evansem i na pewno nie ostatnie, bo na półce czeka już kolejna książka.

    OdpowiedzUsuń