Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anida. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anida. Pokaż wszystkie posty

Anida odżywczy krem do rąk wosk pszczeli i olej makadamia

Nie tak dawno pisałam o kremie do rąk Anida z kwiatem lnu, a dokładnie tutaj, który okazał się świetny. Dziś chcę przedstawić inny krem tej firmy, czy okazał się tak samo dobry jak poprzedni?

Od producenta: Do pielęgnacji suchej i szorstkiej skóry. Posiada bardzo dobre właściwości osłonowe i pielęgnacyjne. Odbudowuje zniszczoną i popękaną skórę rąk. Zapobiega tworzeniu się suchego naskórka. Wosk pszczeli działa natłuszczająco, ochronnie i zapobiega wysuszaniu skóry. Olej makadamia posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne - zmiękcza i wygładza naskórek, przyspiesza odbudowę uszkodzeń skóry i skutecznie łagodzi podrażnienia.
Krem zamknięty jest w plastikowej, giętkiej, białej tubie. Jest bardzo poręczna, dobrze się wyciska z niej krem. Tubka nie jest może wielka, ale jest za to dość gruba, dlatego używam tego kremu w domu, a nie trzymam w torebce. Bardzo łatwo się otwiera, chociaż może zostawiać ślady przy otworze.
Konsystencja jest dla mnie w sam raz, nie jest zbytnio wodnista, ani kremowa. Bardzo szybko się wchłania, nie zostawia na dłoniach tłustej warstwy, ani białych śladów. Na jedną aplikację wystarcza niewielka ilość kremu. Zapach jest bardzo delikatny, miodowy, ledwo wyczuwalny, ulatnia się niedługo po posmarowaniu.

Działanie ma świetne tak jak jego poprzednia wersja. Super nawilża, kiedy posmaruję dłonie wieczorem, rano jeszcze czuję nawilżenie. Dłonie stały się bardziej miękkie, gładkie. Jak dla mnie ma same plusy.

Jest to naprawdę świetny krem za niewielkie pieniądze, można dostać je np. w Naturze. Na pewno kupię ponownie.

Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 5 zł


Czytaj dalej

Anida łagodzący krem do rąk i paznokci kwiat lnu

Nie wyobrażam sobie dnia bez kremu do rąk, a w szczególności wieczornej pielęgnacji. Zużyłam ich już sporo i mam nawet kilka ulubieńców do których wracam bardzo często. Zapraszam na recenzję kremu, który wiele osób bardzo chwali i poleca.

Od producenta: Zawiera starannie dobrane, naturalne, biologicznie czynne składniki, zapewniające dłoniom piękny i zdrowy wygląda.
Lei i anatoina - chronią skórę i łagodzą podrażnienia. Prowitamina B5 nawilża i wzmacnia naskórek. Witamina E uelastycznia i neutralizuje wolne rodniki. Keratyna roślinna regeneruje i wzmacnia paznokcie.
Krem zamknięty jest w bardzo giętkiej, plastikowej tubce. Bardzo dobrze się zużywa, ponieważ nie osadza się na ściankach, tylko ładnie spływa. Z aplikacją nie ma problemów, łatwo się wyciska krem z tubki, a otwór jest idealnej wielkości, wydobywa się z niego odpowiednia ilość kremu, którą można dozować. Zamykanie z łatwością się otwiera. Konsystencja kremu jest dość rzadka, ale nie lejąca. Zapach ma bardzo delikatny, ziołowo-apteczny.
Kosmetyk rozprowadza się bardzo dobrze, nie zostawia na skórze białych śladów. Jest bardzo lekki i nie tworzy na dłoniach tłustej powłoki. Na jedno posmarowanie wystarcza niewielka ilość kremu (na zdjęciu poniżej wzięłam za dużo), dlatego jest bardzo wydajny. Co do działania, jestem bardzo zadowolona, krem znakomicie nawilża dłonie i to na długi czas, odżywia i wygładza. Dłonie po posmarowaniu są bardzo miękkie i delikatne w dotyku.
Krem Anida mogę gorąco polecić, jest bardzo tani (ja swój kupiłam w Naturze po promocji za 2,60, czy coś koło tego ;) ) i działaniem nie równa się z tymi droższymi. Mam jeszcze inną wersję tego kremu i mam nadzieję że będzie tak samo dobra jak ta.

Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 5 zł


Czytaj dalej