Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SQN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SQN. Pokaż wszystkie posty

Nowości maj + podsumowanie czytelnicze miesiąca

Nadszedł czas na podsumowanie maja. Sama nie wiem kiedy ten miesiąc zleciał, wydaje mi się jakby tydzień temu była majówka, a już mamy 1 czerwca. Trochę nowości mi przybyło, także zapraszam na dalszą część posta.
Wczoraj przybyło do mnie zamówienie z drogerii ezebra. Skusiłam się na kilka maseczek, krem do twarzy, kamuflaż z Catrice, proszek do mycia zębów Eucryl chusteczki odświeżające i zapiętki.
Z książkami trochę zaszalałam. Moją biblioteczkę zasiliło 21 książek, z czego 6 dostałam do recenzji. Zacznę może od tych:
"Cabin Porn", Anne B. Radge "Ziemia kłamstw" od Wydawnictwa Smak Słowa
"Nela i skarby Karaibów" - Wydawnictwo Burda Książki
Krzysztof Koziołek "Góra Synaj", Paulina Świst "Prokurator", Erling Kagge "Cisza" od Wydawnictwa Muza
Zakupy robiłam tylko w dwóch księgarniach i to po bardzo niskich cenach. Pierwsze zamówienie z księgarni dadada.pl, która aktualnie ma wiele książek w wyprzedaży (polecam!): Charles Dickens "Maleńka Dorrit", Eliza Orzeszkowa "Pamiętnik Wacławy", Maria Rodziewiczówna "Lato leśnych ludzi", Józef Piłsudski "Myśli i wypsknięcia", Charlotte Brontë "Shirley", Marie Rutkowski "Pojedynek" i "Zdrada" oraz Lindsey Stirling "Jedyny pirat na imprezie".
Kolejne książki zamówiłam w księgarni aros.pl: Charles Disckens "Dawid Copperfield" tom I i II, "Opowieści Wigilijne" tom I i II, "Little Dorrit", George R.R. Martin "Starcie królów" i Jane Austen "Pride and Prejudice".
W bibliotece byłam dwa razy. Nie było za dużo interesujących książek (i bardzo dobrze!), dlatego wypożyczyłam jedynie cztery: Anna Lange "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu", Christian Jacq "Zakazana księga" i "Złodziej dusz" oraz Leslye Walton "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Levander".

W maju przeczytałam 10 książek, co uważam za dość dobry wynik, a jeszcze bardziej zadowalający jest fakt, że przeczytałam 6 książek z półek :D
1. JP Delaney "Lokatorka" 8/10 recenzja
2. George Orwell "Rok 1984" 9/10
3. Christian Jacq "Zakazana księga" 7/10
4. Erling Kagge "Cisza" 8/10 recenzja
5. Paulina Świst "Prokurator" 5/10 recenzja
6. Christian Jacq "Złodziej dusz" 7/10
7. "Nela i skarby Karaibów" 7/10
8. Józef Piłsudski "Myśli i wypsknięcia" 7/10
9. "Cabin Porn" 8/10
10. Jakub Małecki "Odwrotniak" 8/10

Książki w maju trzymały w miarę równy poziom, jednak zdecydowanie najlepszą z nich okazał się książka Georga Orwella "Rok 1984". Niestety trafił mi się trochę buble w postaci "Prokuratora".
Ilość stron przeczytanych w miesiącu: 2617

Czytaliście może coś z prezentowanych w tym poście książek? Może Was coś szczególnie zainteresowało?
Czytaj dalej

Nowości styczeń + podsumowanie czytelnicze miesiąca

Zaczynamy luty, więc to czas na nowości i podsumowanie czytelnicze miesiąca. Tym razem książkowo i woskowo ;) Zapraszam :)

Pachnąca Wanna miała wyprzedaż, więc trzeba było z niej skorzystać :) Do mojego wirtualnego koszyka trafiły:
Colonial Candles: Tropical Nectar, Simple Breeze, Pink Cherry Blossom, Tahitian Plumeria, Topaz Waters
Goose Creek Candles: Peppermint, Lilac Garden
McCall's: Tuscan Skys, Secrets, Sapolio Soap, Crushed Velvet, Romance, Honeysuckle
Jako gratis dostałam próbkę zapachu Goose Creek Cabin in the Woods.
Kolejne zapachowe zamówienie, tym razem w sklepie Zapachy Świata gdzie produkty Village Candle ze starymi naklejkami były przecenione o 35% (promocja nadal aktualna, więc warto skorzystać).
Fresh Strawberries, Chery Vanilla Swirl, Christmas Morning, Christmas on the Beach, Just For You, Hydrangea.
Poszczęściło mi się i wygrałam taką oto paczkę szczęścia od Epikpage :)) Znalazły się w niej książka "Czas żniw", masa zakładek, przycisk do książki na palec i herbatki :)
Przybyło do mnie 13 książek, może się to wydawać dużo, ale trochę zaszalałam na oczytani.pl gdzie książki kosztują grosze ;)
Od dołu: oczytani.pl - Bolesław Prus "Emancypantki", John Williams "Profesor Stoner", Sarah Lark "Kobiety Maorysów", Victor Lodato "Matylda Savitch", Marcello Simoni "Handlarz ksiąg przeklętych", Sidonie-Gabrielle Colette "Małżeństwo Klaudyny", "Klaudyna odchodzi", "Klaudyna powraca"
Empik - Meg Wolitzer "Wyjątkowi", Harper Lee "Idź, postaw wartownika", Hanya Yanagihara "Małe życie"
Wygrana u Epikpage - Samantha Shannon "Czas żniw"
Egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Wielka Litera - Janusz L. Wiśniewski "Eksplozje"
Oczywiście musiałam również zajść do biblioteki. Wypożyczyłam jedynie cztery książki, co jak uważam jest dobrym wynikiem: Anna Herbich "Dziewczyny z Powstania", Olga Tokarczuk "Księgi Jakubowe", Stefan Türschmid "Mrok i mgła" i Natasza Socha "Biuro przesyłek niedoręczonych" - nie daje się tego czytać, więc wraca do biblioteki.
W styczniu przeczytałam 13 książek. Kilka już oddałam do biblioteki, kilka było na czytniku, dlatego na zdjęciu są tylko cztery:
1. J.K. Rowling "Baśnie Barda Beedle'a" 7/10
2. Magdalena Rittenhouse "Nowy Jork. Od Mannahatty do Groung Zero" 7/10 recenzja
3. Wiesław Adamczyk "Kwiaty polskie na wygnaniu" 8/10 recenzja
4. J. K. Rowling "Quidditch Through the Ages" 6/10
5. Huntley Fitzpatrick "Moje życie obok" 7/10 recenzja
6. J.K. Rowling "Fantastic Beasts and Where to Find Them" 7/10
7. Antoine de Saint-Exupéry "The Little Prince" 9/10
8. Jo Nesbø "Człowiek nietoperz" 7/10
9. Lars Saabye Christensen "Półbrat" 9/10
10. Nicola Yoon "Ponad wszystko" 7/10
11. Patrick Ness "Siedem minut po północy" 7/10
12. Anna Herbich "Dziewczyny z Powstania" 8/10
13. Maria Rodziewiczówna "Czahary" 7/10

Książki okazały się równe poziomem, tak 7/10 z kilkoma wyjątkami. Najlepsza książka miesiąca to "Półbrat".
Ilość stron przeczytanych w miesiącu: 3862

Jak Wam się podobają moje nowości?
Czytaj dalej

Jakub Małecki - Ślady

Recenzowałam na blogu inną książkę Jakuba Małeckiego "Dygot", która bardzo, ale to bardzo mi się spodobała (recenzję możecie przeczytać tutaj). Byłam pod jej wielkim urokiem i musiałam sięgnąć po kolejną książkę tego autora. Pewnie już wiecie, że również "Ślady" bardzo mi się podobały jeżeli czytaliście podsumowanie roku. Zapraszam na recenzję.
Całym tłem powieści jest śmierć Tadeusza Markiewicza. Ginie on podczas wojny. Rozpoczyna się historia opowiedziana przez losy wielu ludzi. Wydaje się pozornie, że nie są oni zupełnie ze sobą związani, ale wraz z biegiem książki wszystko się wyjaśnia. Wszystkie koligacje między bohaterami są już poznane, a łącznikiem ich wszystkich jest właśnie Tadeusz.

Tadeusza poznajemy z perspektywy pocisku, a raczej tego, który tym pociskiem kieruje. On wie dla kogo jest przeznaczony jeszcze kiedy nie miał formy kuli. To On będzie przy nim w chwili śmierci. To na niego po raz ostatni spojrzy Tadeusz jako ludzka forma i po raz pierwszy jako dusza.
Kolejny jest Chwaścior. Pochodzi z Kwilna tak jak Tadeusz. Jest uważany przez całą społeczność za takiego niegroźnego głupka, który chodzi po wsi i opowiada bajeczki, wśród nich są przepowiednie, m.in. że będzie wojna, że Tadeusz zginie, jak kto zginie i wreszcie jak sam zginie i jak będzie wyglądać jego pogrzeb. Kiedy zaczynają się sprawdzać, ludzie chcą go zabić. To przykład takiego zacofania społeczności, pomieszania religijności z zabobonami, co już można było zobaczyć w "Dygocie".
Ludwik mieszka w Warszawie, tuż po wojnie żonę przygniata mur z cegieł. Eustachy chodzi z dziadkiem na wydmy w których mieszka smok i kiedyś zabrał Pawełka - brata dziadka. Eugenia - traci w wypadku samochodowym całą rodzinę, grzebie w ogrodzie zwierzęta potrącone w tym miejscu, kiedyś chce sama być tam pochowana. Franek - jako dziecko był światkiem śmierci pięciu osób po zatruciu metanolem, od tej pory codziennie ich widzi. Bartłomiej to syn Eustachego urodził się w ciszy, potem całe życie krzyczy. Andrzej ma halucynacje, kiedyś w Kwilnie zrobił coś złego i nie może o tym zapomnieć. Oskar od dziecka jest bardzo uporządkowany, jakaś niewidzialna siła ciągle go ściga, ma oszpecone pół twarzy. Teresa, jej ojciec i brat umarli przez zatrucie metanolem, opowiada nieznanej parze swoje niby zwyczajne życie. Julia wspomina dobre chwile ze swoim bratem Szymonem. Agata opiekuje się Irkiem, który jest sparaliżowany po wypadku samochodowym w którym zginęły dwie osoby. Klaudiuszc - wnuk Ludwika dziedziczy po nim działkę w Kiełpinie gdzie zginął Tadeusz, postanawia zamieszkać tu z żoną Julią. Bożena, córka Ludwika kiedyś modelka i aktorka teraz traci pamięć. Olo, kolega Klaudiusza, jedzie pociągiem i obserwuje starszą parę, nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Starszy pan (ten z pociągu) cierpi po stracie żony. Tymoteusz syn Bożeny spotyka się z Agatą. Witold ma zdeformowaną twarz, od urodzenia mieszka w szpitalu. Bolek - Mój, tajemnicza siła, która kierowała kiedyś pociskiem jest teraz w nim. Jest inny niż wszystkie dzieci. Czuje wszystko co kiedykolwiek było na tej ziemi, wszystko co jest pod ziemią. Przywołuje zwierzęta i rozpoczyna koniec świata.

Bohaterowie mają w sobie coś innego, typu widzą różne rzeczy, czy je czują, przytrafiają im się różne tajemnicze zdarzenia, borykają się z ciężkimi do wyjaśnienia problemami. Kiedy przeczyta się całość, dojdzie się do wniosku, że wszystko jest ze sobą związane. Wszyscy są jakoś powiązani z Tadeuszem, chociaż nie żyje już od kilku, kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat - w zależności od bohatera powieści - czy go znali, czy nie to i tak zostawił po sobie w nich ślad.
"(...) rozumie, że nieważne, ile będzie miał jeszcze kobiet, ile pieniędzy zarobi, ile krajów odwiedzi, ile przeczyta książek i ilu followersów zdobędzie na Instagramie, bo i tak zostanie po nim zaledwie kilka bladych śladów."
Co to za osoba, siła która kieruje losami bohaterów, torem pocisku, czy była w Bolku? Można tylko się domyślać, może to śmierć? A może jeszcze co innego.

Cała książka składa się z krótkich kilkustronicowych opowieści łączących książkę w całość. Dodatkowo zawiera wiele map, nie takich rysowanych, tylko prawdziwych map topograficznych.

To już kolejna książka tego autora, która mnie zachwyciła. Jest bardzo tajemnicza, nawet metafizyczna. Ciężko jest mi ubrać w słowa swoje odczucia, bo sama nie wiem jak je nazwać. Przez całą powieść czułam całą gamę uczuć, często bardzo skrajnych.
Książkę bardzo polecam, chociaż przyznam, że pewnie nie wszystkim się ona spodoba. Nie jest to książka lekka, którą można przeczytać od tak w wolnej chwili.

Moja ocena: 10/10 ulubione
Czytaj dalej

Jakub Małecki - Dygot

Macie tak czasem, że chociaż książka bardzo Wam się podoba, to nie możecie sklecić o niej nawet jednego zdania, ale miałoby się chęć napisać o niej kilkustronicowe wypracowanie? Ja tak mam zazwyczaj kiedy książka jest świetna. I właśnie dzisiejsza książka taka właśnie jest. Nie będę ukrywać, że książka była rewelacyjna. Zapraszam na recenzję.
"Dygot" przedstawia losy dwóch rodzin: Łabendowiczów i Geldów na przestrzeni pokoleń, od czasów wojny do współczesności. Pierwsi są Jan Łabendowicz i Bronek Gelda. W życiu ich obu ważną rolę odgrywają przepowiednie i przekleństwa, które spadają nie tylko na konkretną osobę, ale i całe pokolenia. Jana wyklęła Niemka, którą miał bezpiecznie przewieźć do granicy. W efekcie tego rodzi mu się syn, inny niż wszyscy. Jest albinosem, którego całe społeczeństwo chce się pozbyć. W życiu Bronka ważna staje się przepowiednia cyganki. Jego córka zostaje dotkliwie poparzona. Losy obu rodzin stykają się za sprawą Wiktora i Emilii, niestety ich szczęście nie trwa długo, czy ich syn Sebastian wydostanie się z tego przeklętego koła?

Wiele osób uważa, że książka jest przecięta, o niczym i takie tam inne... Nie umieją oni dostrzec pewnych niuansów, piękna, wartości jakie ona przedstawia. "Dygot" jest pełny metafor, tak że trzeba by było poświęcić kilka lekcji języka polskiego, żeby je wszystkie wychwycić. Metafizyczne przeżycia są tam co chwilę. Magia przeplata się ze zwykłymi wydarzeniami dnia codziennego.
W życiu Łabendowiczów jest tego znacznie więcej. Są to prości ludzie ze wsi, którzy starają się tłumaczyć wszystko na swój sposób. Na przykład Jan "zbudował wojnę" - radio, które w momencie pierwszego włączenia nadawało komunikat o wojnie. Wiktor widzi różne rzeczy, których nie dostrzega zwykły człowiek. Widzi stwory, które wynurzają się o zmierzchu, czasem coś jest nieostre, pofalowane. Można to tłumaczyć jako wada wzroku, omamy, dostrzegalne kątem oka, kiedy światło się zmienia, ale czy do końca? Któż to może wiedzieć. Same postrzeganie albinizmu przez ludzi ze wsi jest bardzo zabobonna. Uważają, tak jak ludność w Afryce, że narządy takiego człowieka potrafią uzdrawiać.

"Życie zatacza koło, życie musi zatoczyć koło, inaczej się nie da. Ty siałeś krzywdę i krzywdę teraz zbierasz."

Życie Sebastiana jest jednym wielkim dowodem na to, że życie właśnie zatacza koło i to na niego przeszły wszystkie konsekwencje krzywd wyrządzonych przez przodków. Z wyglądu jest bardzo podobny do Jana, a końcowa scena jest tego kwintesencją.

Sama książka jest świetnie napisana. Nie można się od niej wprost oderwać. Język jest niby prosty, lecz poetycki. Można podziwiać kunszt pisarski autora. Nie wiem jak można z pozornie zwykłej historii stworzyć coś takiego.
Przez całą książkę starałam się dociec co to jest takiego ten "Dygot". Pierwsze co mi się nasunęło na myśl to - jest to życie. Dygot towarzyszy człowiekowi od pierwszej chwili. Nie jest to tylko fizyczny dygot, również wewnętrzny, psychiczny. Nawet nie wiecie jaką radość mi sprawiło, kiedy przeczytałam ten cytat:

"Życie to jest jeden, k****, wielki dygot."

"Dygot" polecam wszystkim bez wyjątku. To książka piękna, zabiera wszystkie myśli czytelnika, nawet kiedy jej nie czytasz. Po prostu nie sposób o niej nie myśleć. To zdecydowanie jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku, a może i najlepsza. Na pewno nie oddałam wszystkich moich myśli i odczuć tak jak trzeba, ale nie sposób ich ubrać w zdania. Jest to dowód, że polskie książki potrafią być genialne, trzeba tylko dostrzec taką perełkę, wśród pustych muszli.

Moja ocena: 10/10 ulubione
Czytaj dalej