Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do ciała. Pokaż wszystkie posty

Perfacta Miss Marine perfumowany krem do ciała tropikalne nawilżenie

Kremy, balsamy i masła do ciała ostatnio znowu u mnie zagościły. Przez lato nie miałam ochoty na bardziej treściwe smarowidła, jednak jesienią, skóra potrzebuję większego zainteresowania. Perfecta perfumowany krem do ciała kupiłam bardzo tanio bo za 4,99 zł, był dodawany go gazety face&look. Jak widziałam w drogerii jego normalna cena to 17 zł za 200 ml, opłacało się prawda? :)
Od producenta: Rozkosznie apetyczne SPA dla ciała i duszy.
Orzeźwiający zapachem morskiej pianki i tropikalnej plaży, silnie nawilżający krem do pielęgnacji ciała z kwasem hialuronowym oraz olejkami arganowym i migdałowym.
Intensywnie nawilża. Regeneruje i spowalnia wiotczenie skóry. Nadaje jedwabistą gładkość. Pozostawia na skórze kuszący zapach, któremu trudno się oprzeć.
Codzienna aplikacja szybko staje się uzależniającym rytuałem! 

Opakowanie kremu to dosyć sporych rozmiarów zielona tubka zamykana na zatrzask. Kiedy wyciskałam ostatki kremu lekko opierając tubkę o nogę - żeby mi od razu spadało na skórę - wieczko się odłamało i mam na nodze spore zadrapanie. Tubka jest elastyczna co ułatwia wydostanie kosmetyku, do otworu nie mam zastrzeżeń.
Na etykiecie widniej pani w stylu pin - up, bardzo charakterystyczna - cała seria tych kosmetyków jest właśnie w takim stylu. Jeżeli się przyjrzycie na zdjęciu poniżej są takie dziwne drobinki. Nie jest ono złej jakości, tylko na etykietce widać każdy piksel. Mogłoby być to trochę bardziej dopracowane.

Konsystencja jest dość lejąca, dlatego lepiej uważać przy aplikacji, żeby gdzieś nie poleciało. Sam krem w kolorze jest zielony, ale na skórze na szczęście nie pozostawia koloru. Dosyć dobrze się rozprowadza po skórze, nie potrzeba też wiele na jedno użycie.
Zapach jest oczywiście perfumowany, ładny, stonowany. Nie wiem jak go określić i co mi przypomina. Jeżeli już to byłby świeży, morski zapach. Utrzymuje się od wieczora do rana.
Krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze białych śladów, ani nie powoduje nieprzyjemnego uczucia lepkości. Dobrze nawilża, pozostawia skórę gładką i miękką. Co do obiecanej przez producenta regeneracji niczego takiego się nie dopatrzyłam.

Perfekta Miss Marine przyjemnie nawilża i wygładza skórę, która staje się miła w dotyku. Opakowanie jednak mogłoby być solidniejsze i bardziej dopracowane. Jednak jego działanie uzupełnia te braki.
Czytaj dalej

Isana krem do ciała odpreżenie

Po niezbyt miłych doświadczeniach z kakaowym kremem do ciała Isany postanowiłam nigdy więcej ich nie kupować. Masło było za duże, początkowo zapach bardzo mi się podobał, po krótkim czasie nie mogłam go znieść i długo się z nim męczyłam. Na postanowieniach się oczywiście tylko skończyło kiedy zobaczyłam nowość o bardzo ładnej szacie graficznej i który zbiera wiele pozytywnych recenzji.
.
Od producenta: Isana krem do ciała odprężenie to idealna pielęgnacja dla suchej skóry. Pantenol skutecznie poprawia zdolności wiązania wilgoci wewnątrz skóry, pomaga utrzymać równowagę nawilżenia skóry i chroni ją przed wysuszeniem. Specjalna formuła pielęgnacyjna z bogatym w składniki odżywcze masłem shea, olejem kokosowym i gliceryną intensywnie odpręża skórę. Kwiatowe i drzewne nuty łączą się ze szczypta wanilii tworząc zmysłową kompozycję zapachową i pozostawiając przyjemne odczucie. Krem do ciała łatwo się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy.
Krem do ciała zamknięty jest w wielkim pudle, które po połowie staje się niewygodne - trzeba głęboko sięgać żeby dostać się do kosmetyku. Opakowanie zabezpieczone jest folią, dlatego mamy pewność że masło jest świeże i nikt przed nami się do niego nie dobierał. Konsystencja samego kremu jest dość rzadka i lejąca, dlatego trzeba zwracać szczególną uwagę przy nakładaniu żeby nam nigdzie nie chlapnęło. Przed otwarciem widząc, że na opakowaniu są kwiatki i kamienie, czy też skały myślałam że będzie to zapach minerałów, coś takiego jak masło z Morza Martwego z Avonu, jednak producent mówi co innego. Co do nut kwiatowych i drzewnych mogę się zgodzić, ale wanilii zupełnie nie wyczuwam. Jest to zapach należący do grupy perfumowanych. Po posmarowaniu utrzymuje się dość długo na skórze. Mi się bardzo podoba, nie jest mocny, ani nachalny, jest taki w sam raz, wiosenny i ma coś z minerałów, a co najważniejsze szybko się nie nudzi.
Jest bardzo wydajny, nawet zalecam nie nabierać od razu wielkiej ilości, ponieważ ciężko jest go rozprowadzić. Smaruję jedno miejsce przez długi czas, ponieważ ciężko jest się pozbyć białej warstwy. Co do wchłaniania nie mam natomiast zastrzeżeń, nie ma po nim śladu chwilę po rozsmarowaniu. Skóra jest dobrze nawilżona, gładka, delikatna i przyjemnie miękka. Nawilżenie utrzymuje się przez cały dzień. Efekt odprężenia uzyskałam, a przyjemny zapach może poprawić nastrój i dodatkowo odświeżać.

Podsumowując krem do ciała Isany jest godny polecenia i jest o wiele lepszy niż wersja kakaowa. Bardzo dobrze nawilża, przyjemnie pachnie, jedynym minusem jest dłuższe rozprowadzanie go na skórze żeby pozbyć się białej warstwy.

Pojemność: 500 ml
Cena: 10 zł - Rossmann

Czytaj dalej