Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty

Bania Agafii błyskawiczna maska do włosów

Wiele osób chwali kosmetyki w saszetkach od Babuszki Agafii. Czy to maski do włosów, maski do twarzy, czy jeszcze inne produkty. Kilka miesięcy temu i ja zdecydowałam się na jedną z nich, a jest to błyskawiczna maska do włosów. Nawet biorąc ją nie czytałam na jej temat zupełnie nic, kupiłam ją ponieważ nie lubię masek, które trzeba trzymać długo na włosach, żeby były jakieś efekty.
Od producenta: Dzięki leczniczym właściwościom syberyjskich ziół maska szybko przywraca włosom naturalny połysk i elastyczność. Intensywnie odżywia, przywraca włosom miękkość już po pierwszym zastosowaniu.
Żeń-szeń dalekowschodni zawiera witaminy i mikroelementy, sprzyja wzrostowi i regeneracji włosów.
Cebullca syberyjska zawiera saponiny - naturalne substancje myjące dzięki czemu delikatnie oczyszcza włosy.
Biały len zapobiega łamliwości i rozdwajaniu się włosów.
Organiczny ekstrakt mchu islandzkiego tonizuje skórę głowy. Organiczny ekstrakt wrzosu islandzkiego podnosi ochronne właściwości skóry głowy i włosów.
Vliodunka plamista zawiera składniki mineralne, wzmacnia korzenie włosów.
Maska zamknięta jest w plastikowej saszetce zamykanej na korek. Mieści ona 100 ml, co jak na maskę do włosów jest dosyć mało. Przy długich włosach skończy się po kilku umyciach, ale właścicielki krótkich włosów (tak jak ja) mogą się nią cieszyć znacznie dłużej. Szata graficzna jest bardzo ładna, przejrzysta. Oczywiście wszystkie napisy są po rosyjsku, a po polsku informacja o produkcie znajduje się na naklejce umieszczonej przez dystrybutora. Obsługa - jak można to nazwać - saszetki jest bardzo prosta. Odkręcamy korek, wyciskamy potrzebną nam ilość kosmetyku i zamykamy. Opakowanie stabilnie stoi na półce w łazience, nawet kiedy jest już go końcówka dalej utrzymuje równowagę. Dla zainteresowanych skład na zdjęciu poniżej.
Kolor maski to pomarańczowo-beżowa papka. Jest bardzo gęsta, kremowa, dobrze się ją aplikuje na włosy, równomiernie się na nich rozprowadza. Zapach bardzo ładny ziołowo-kwiatowy, uwielbiam takie zapachy w kosmetykach. Utrzymuje się jeszcze długo po umyciu.
Na włosach trzymam ją nie dłużej niż 5 minut. Zdarza się że nawet 2-3 min. i efekty są takie same. Maska dobrze nawilża i odżywia włosy. Są błyszczące, bardzo gładkie i tak przyjemnie mięciutkie, że cały czas nie mogę przestać ich dotykać :) Nie wpływa jakoś szczególnie na ułatwianie rozczesywania, tak jak inne maski.

Bania Agafii błyskawiczna maska do włosów to świetna maska. Moim włosom bardzo odpowiada, a to że są przyjemnie miękkie i gładkie sprawia, że mam chęć kupić ją jeszcze. A nie kosztuje ona wiele, można ją nabyć za 5-6 zł.
Lubicie maski do włosów Bania Agafii? Jaki jeszcze produkt w saszetkach tej firmy możecie mi polecić?
Czytaj dalej

Alterra szampon Biotyna & Kofeina

Tak jak obiecałam w tamtym tygodniu dzisiaj kolejna recenzja produktu Alterry, tym razem jest to szampon z biotyną i kofeiną. Używam go zarówno w duecie z maską, którą opisywałam tutaj, jak i osobno. Jest to już chyba moja trzecia butelka tego szamponu i co jakiś czas do niego wracam.
Od producenta: Do włosów osłabionych i przerzedzających się. Dostarcza włosom energii i odżywia od nasady aż po końce.
Kosmetyki naturalne Alterra z guaraną BIO.
Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Szampon kofeinowy Alterra wyprodukowany został ze starannie wybranych surowców najwyższej jakości. Kombinacja wartościowych substancji czynnych, w skład której wchodzą prowitamina B5 i biotyna pielęgnuje i wzmacnia włosy, które stają się sprężyste i piękne. Pobudzające działanie kofeiny i nasion guarany BIO sprawia, że włosy uzyskują od nasady aż po końce więcej witalności i objętości, a także stają się wyczuwalnie odporniejsze na czynniki zewnętrzne.

Szampon zamknięty jest w plastikowej, białej buteleczce, mieszczącej 250 ml. Butelka nie jest przeźroczysta, więc jeśli chcę sprawdzić ilość kosmetyku w butelce trzeba podstawić ją pod światło. Zamykanie na zatrzask, otwiera się lekko, ale nie tak żeby gdzieś się otworzyło i wylało. Szata graficzna jest minimalistyczna. Znajduje się na niej opis produktu po niemiecku (po polsku jest naklejka na odwrocie butelki) oraz owoce w zależności od wersji produktu.

Konsystencję ma żelową i bardzo gęstą, jak taka nie do końca stężała galaretka. Kolor to taki brudny żółty, czy nawet pomarańczowy z pewnością wiele osób by pomyślało, że jest przeterminowany patrząc na niego. Zapach ma bardzo ładny, taki trochę owocowy, ale ma w sobie coś świeżego, pobudzającego.
Szampon bardzo dobrze się pieni, a gęsta konsystencja sprawia, że na jedno użycie nie potrzeba wiele, a co za tym idzie jest wydajny. Gładko się spłukuje, po umyciu włosy nie są splątane, ale też nie ułatwia ich rozczesywania. Włosy są bardzo miękkie, gładkie i podniesione u nasady. Są też bardzo lekkie, prawie nie czuje się ich ciężaru. Nawet bez odżywki, czy maski spisuje się bez zarzutu. Nie powoduje łupieżu, co dla mnie jest ogromnym plusem.

Alterra szampon biotyna i kofeina to bardzo dobry szampon, do którego jeszcze nie raz wrócę. Efekt na włosach jest bardzo dobry, a przyjemna miękkość sprawia, że aż chce się go używać. Jego kolejną zaletą jest cena, kosztuje 10 zł, a na promocji zazwyczaj można go kupić za 6 zł.
Jak Wam się podoba ten szampon? Mieliście go, a może lubicie inne wersje?
Czytaj dalej

Alterra maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych granat i aloes

Jest taka maska do której wracam co jakiś czas już od kilku lat. Mówię tu oczywiście o Alterrze z granatem i aloesem, lubianą przez wiele z Was. Do kompletu używam z szamponem kofeinowym, również z Alterry, którego recenzja zagości na blogu w następnym tygodniu.
Od producenta: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji maski nawilżającej do włosów Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości. Wartościowa kompozycja pielęgnacyjna z wyciągiem z aloesu, granatu i kwiatów akacji dodatkowo pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii.

Maska zamknięta jest w plastikowej tubie, mieszczącej 150 ml kosmetyku. Jest ona łatwa w użyciu, zamykanie nie zacina się i nie trzeba siły, żeby je otworzyć, poddaje się również kiedy mam mokre dłonie. Kosmetyk gładko spływa ze ścianek ku dołowi. Opakowanie jest półmatowe, co ułatwia trzymanie tubki w mokrej dłoni. Skład na zdjęciu poniżej. Nie będę go komentować, bo się na tym niewiele znam :)

Sama maska jest bardzo gęsta, kremowa, w kolorze białym. Łatwo rozprowadza się na włosach. Pachnie oczywiście granatem, ale nie jest to zapach do końca taki naturalny. Pomimo tego mi się podoba. Utrzymuje się jeszcze trochę po umyciu, ale jest delikatniejszy niż podczas nakładania na włosy.
Nie lubię trzymać długo masek na włosach, jedynie 3-4 minuty, tak robię i w przypadku tej maski. Po spłukaniu włosy lepiej się rozczesują. Natomiast już po wysuszeniu są gładsze, ale nie oklapnięte i bardzo przyjemnie miękkie. Włosy są również zauważalnie nawilżone i odżywione. Maska nie przyczynia się do szybszego przetłuszczania włosów. Co do wydajności, jest ona zależna od oczywiście długości włosów i częstotliwości jej stosowania. Ja mam włosy krótkie i stosuję ją 1-2 razy w tygodniu, dlatego starcza mi na dość długi czas.
Maska Alterra należy do moich ulubionych masek i z pewnością jeszcze nie raz u mnie zagości. Wiem, że wiele z Was bardzo ja lubi, ale też widziałam równie wiele negatywnych opinii. Ja radzę ją najlepiej przetestować samemu, nie kosztuje wiele i nawet jak się okaże bublem nie będzie tak szkoda tych 7-8 zł. Dostępna jest w Rossmannie.
A Wy lubicie granatową maskę Alterry?
Czytaj dalej

Garnier Ultra Doux odżywka nadająca objętość drożdże piwne i owoc granatu

Muszę przyznać, że w pielęgnacji włosów jestem leniem. Nie w takim sensie, że rzadko myję włosy tylko poza szamponem nie zawsze chce mi się używać czegokolwiek. Podziwiam włosomaniaczki, które oprócz stosowania gotowych masek, odżywek, czy olei robią jeszcze samodzielnie różne kuracje z produktów, które nawet do głowy by mi nie przyszło, że mogą podziałać na włosy.
Od producenta: Wyjątkowa formuła do włosów cienkich, pozbawionych objętości. Połączenie drożdży piwnych o właściwościach wzmacniających i owocu granatu, aby nadać włosom objętość i witalność.Lekka i delikatna konsystencja nie obciąża włosów.
Rezultat: Twoje włosy są łatwe w rozczesywaniu i zachwycają objętością! Bez obciążania, są widocznie uniesione u nasady. Stają się błyszczące i miękkie w dotyku.

Bardzo lubię produkty do włosów firmy Garnier i często one goszczą w mojej łazience. Kilka miesięcy temu będąc w Biedronce zauważyłam po przecenie - 4,50 zł właśnie tą odżywkę. Widziałam kilka dobrych opinii na jej temat więc się skusiłam.

Odżywka zamknięta jest w plastikowej buteleczce mieszczącej 200 ml kosmetyku, otwieranej od dołu. Butelka jest dość giętka, więc nie sprawia problemu kiedy się ją przydusza, żeby wydostać odżywkę. Otwierając butelkę nie potrzeba wiele siły, łatwo się otwiera. Otworek jest idealnej wielkości i nie sprawia problemów.
Konsystencja ma bardzo przyjemnie kremową. Zapach granat, ale bardziej kosmetyczny niż naturalny. Na drugi dzień po umyciu nie jest już wyczuwalny.
Odżywka gładko rozprowadza się po włosach. Nie sprawia problemów przy spłukiwaniu. Oczywiście jeśli weźmie się na jeden raz za dużo włosy szybciej się przetłuszczają. Po wysuszeniu włosy są bardzo miękkie i gładkie oraz nabierają blasku. Dobrze się rozczesują i układają, moje włosy są bardziej proste niż normalnie. Producent obiecuje uniesienie u nasady i zwiększenie objętości. Jeżeli tego właśnie oczekujecie to się zawiedziecie. Ja na swojej głowie nie widzę żadnej różnicy niż jakbym użyła samego szamponu.

Od odżywki nie oczekuję zazwyczaj wiele. Dla mnie po niej włosy mają się dobrze rozczesywać i mają być gładsze i miękkie. Wcale nie liczyłam na tą objętość, którą kusi producent. Odżywka Garnier Ultra Doux jest dobra, nic złego nie zrobiła z moimi włosami, ani też nie jest rewelacyjna.
Czytaj dalej

Kallos Silk szampon

Marka Kallos jest znana w szczególności ze swych masek, ale pojawiają się również ich inne produkty, typu szampony, czy żele pod prysznic. Bardzo mi się spodobała maska Silk, dlatego skusiłam się na taki szampon.
Od producenta: Szampon do włosów Kallos Silk z zawartością oleju oliwkowego i proteiny jedwabiu do suchych, matowych włosów. Dzięki zawartości odżywczych czynników działających oleju oliwkowego i proteiny jedwabiu delikatnie czyści włosy. Martwe i wyblakłe włosy nabierają bardziej lśniącego, jedwabistego i elastycznego uroku.

Szampon mieści się w wielkiej litrowej butli. Nie jest ona praktyczna, ponieważ po pierwsze ciężko ją gdzieś postawić w łazience, a po drugie otwór ma ogromny. Ja przelałam ją do półlitrowej butelki, a resztę schowałam i dolewam w miarę ubywania, tak jest wygodniej. Szata graficzna jest typowa dla tej marki, a naklejka jest identyczna jak na masce. Silk w kolorze jest biały, z lekkimi refleksami. Konsystencja typowa dla szamponu, pół lejąca jak dla mnie idealna. Zapach ma taki sam jak maska Silk, kosmetyczny, lekko perfumowany.
Kallos bardzo dobrze się pieni i łatwo spłukuje, na jedno użycie wystarcza bardzo niewiele, dlatego jest wydajny. Ja używam go najczęściej przy drugim myciu. Nie plącze włosów, a nawet ułatwia rozczesywanie. Włosy po wysuszeniu są przyjemnie gładkie, ale nie oklapnięte, sypkie i miękkie. Z łatwością zastępuje odżywkę, czy maskę, dlatego jak już używam tego szamponu nie nakładam odżywki. Nie wywołał u mnie łupieżu, ani nie pogorszył stanu skóry głowy.

Szampon Kallos Silk kosztuje 7,70 zł w perfumerii E-glamour. Z efektów stosowania jestem bardzo zadowolona. Nie używałam zestawu szampon Silk plus taka maska, ale myślę, że spisywałby się rewelacyjnie.
Czytaj dalej

Petal Fresh Organics odżywczo-antyeptyczny szampon z wyciągiem z drzewa herbacianego

W mojej pielęgnacji włosów królują szampony przeciwłupieżowe. Podchodzę z dużą nieufnością do nowych produktów, ponieważ wiele z nich u mnie się nie sprawdza. Staram się wybierać szampony o w miarę naturalnym składzie i dość delikatne. Kiedy w tym roku na polski rynek weszła nowa marka z zainteresowaniem śledziłam pojawiające się w sieci recenzje ich produktów. Czekałam, aż w Rossmannie szampony tej marki będą na promocji, bo 19,99 zł to dla mnie sporo jak za szampon drogeryjny, ale się doczekałam i stałam się posiadaczką wersji z wyciągiem z drzewa herbacianego.
Od producenta: Bądź zdrowa i piękna z Petal Fresh Organics!
Składniki Petal Fresh pochodzą wyłącznie z ekologicznych upraw. Organiczność naszych produktów została potwierdzona przez Stellar Certifaction Services. Produkt wolny od szkodliwych substancji, parabenów, siarczanów (SLS, SLES), GMO, ftalanów i sztucznych barwników, posiadający zrównoważone pH, nietestowany na zwierzętach.
Szampon Tea Tree skutecznie oczyszcza i odżywia skórę głowy, zapewniając Twoim włosom zdrowy, świeży wygląd. Właściwości antyseptyczne szamponu pomagają w radzeniu sobie z problemami skórnymi.
Korzyści: Pomaga zwalczyć swędzenie i dolegliwości skóry głowy. Odżywia skórę głowy. Nadaje włosom blasku.

Skład: Aqua (Water), Sodium Lauroyl Sarcosinate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoyl Isethionate, Ammonium Cocoyl Isethionate, Hydroxypropylcellulose, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Flower/Leaf/Stem Extract, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Retinyl Palmitate (Vitamin A), Panthenol (Vitamin B5), Glycerin, Tussilago Farfara (Coltsfoot) Flower Extract, Achillea Millefolium (Yarrow) Extract, Equisetum Arvense (Horsetail) Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Althaea Officinalis (Marshmallow) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Chamomile) Flower Extract, Melissa Officinalis (Lemon Balm) Leaf Extract, Thymus Vulgaris (Thyme) Extract, Polysorbate 20, Citric Acid, Dehydroxyacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Parfum (Fragrance)

Biała, matowa etykieta przykuwa uwagę na półce w sklepie. Szata graficzna jest bardzo, ale to bardzo minimalistyczna. Po prostu na naklejce znajduje się nazwa marki, jaki to produkt i roślinka - podejrzewam że to drzewo herbaciane. Opakowanie szamponu to plastikowa, zielona i półprzeźroczysta butelka, która mieści 355 ml kosmetyku. Jest zrobiona z porządnej jakości plastiku, ale w miarę potrzeby ugina się. Zamykanie ma, nie wiem jak to nazwać - wduszasz i wyłania się otworek. Jest to bardzo fajna forma otwierania w szamponach, nie trzeba odkręcać zakrętki, ani często się siłować z otwarciem. Tutaj nawet przy mokrych dłoniach nie ma problemu. Wielkość otworu jest idealna, można łatwo kontrolować ilość potrzebnego nam kosmetyku.
Konsystencja jest żelowa, nie pamiętam kiedy ostatnio miałam do czynienia z tak gęstym szamponem, przez co jest bardziej wydajny i wspaniale się pieni. Zapach to oczywiście drzewo herbaciane, nie jest może tak duszący jak w przypadku olejków eterycznych (nie raz kiedy dodaję go do mydła zachodzi mi do nosa - darmowa aromaterapia). Jeżeli ktoś nigdy nie spotkał się z tym zapachem w kosmetykach, powiem że jest to bardzo odświeżający, roślinny zapach.

Aplikując szampon na mokre włosy uderza zapach, jest intensywny i dość mocny. Działa bardzo odświeżająco nie tylko na włosy, ale wdychając go można oczyścić sobie nos. Kiedy szampon styka się ze skórą głowy da się odczuć lekkie uczucie chłodu i mrowienie. Po umyciu włosy dobrze się rozczesują, są miękkie, lekkie i błyszczące. Dobrze się układają bez żadnej mojej ingerencji. Najlepsze jest to, że zachowują długo świeżość - 3, nawet 4 dni. Oczywiście przy twarzy przetłuszczają się szybciej, ale i tak zauważyłam, że wolniej niż przy stosowaniu innych szamponów.

Jak pisze producent szampon ma za zadanie oczyszczać i odżywiać skórę głowy oraz pomagać przy problemach skórnych. Nie ukrywam, że posiadam dość uciążliwe problemy ze skórą głowy, raz większe, a raz mniejsze. Podczas stosowania szamponu podrażnienia zostały złagodzone, swędzenie nie jest już tak uciążliwe - przynajmniej przez 1-2 dni. W gorsze dni, kiedy łupież się nasila nie zauważyłam jego zmniejszenia, ale w lepsze, kiedy występuje jedynie miejscami przyczynia się do jego eliminacji.

Szampon Petal Fresh Organics uważam za bardzo dobry, jest skuteczny w walce z podrażnieniami skóry głowy. Działa przeciw łupieżowo, chociaż nie eliminuje go całkowicie, może w przypadku osób z łagodnym łupieżem, czy mniejszymi problemami skórnymi będzie mieć lepsze pole do popisu. Mi dużo pomógł i myślę, że jeszcze do niego będę wracać.
Czytaj dalej

BingoSpa Collagen do mycia włosów

Od producenta: Preparat kolagenowy BingoSpa z biokompleksem ziołowym przeznaczony do mycia i pielęgnacji włosów normalnych i zniszczonych, z tendencją do łojotoku.
Czysty kolagen BingoSpa intensywnie odżywia i nawilża zniszczone i osłabione włosy, odbudowuje strukturę włosów.
Kombinacja flawonoidów, saponin, kumaryn, glikozydów i soli mineralnych zawartych w biokompleksie zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia na cebulki włosów, działa ochronnie, głęboko oczyszcza skórę głowy, likwiduje podrażnienia, reguluje wydzielanie sebum.
Regularne stosowanie Kolagenu do mycia włosów BingoSpa nadaje włosom elastyczność i blask, wzmacnia je, a skórze głowy przywraca naturalną równowagę. Włosy stają podatne na układanie i miękko się układają. I uwodzicielsko pachną. (źródło)

Szampon zamknięty jest w dosyć sporej, bo 500 ml butelce, jest ona przeźroczysta, co ułatwia kontrolowanie ilości ubywania szamponu. Otwiera się dość ciężko i opornie, dlatego najlepiej jest otworzyć butelkę jeszcze przed zamoczeniem rąk. Posiada ona wygodny otwór, przez który dość łatwo dozuje się odpowiednią ilość kosmetyku. Konsystencja szamponu jest średnio lejąca, ale szampony zazwyczaj takie są. Zapach jest ładny, trochę perfumowany, utrzymuje się na włosach jeszcze przez długi czas po umyciu.
Collagen dobrze rozprowadza się na włosach, bardzo dobrze się pieni, na jedno mycie wystarcza naprawdę niewielka ilość - mówię to ja, osoba ze skłonnościami do przesady ;) Włosy są dobrze oczyszczone, nawet bez odżywki, czy maski dobrze się układają i rozczesują. Po umyciu są przyjemnie miękkie, gładkie i lśniące oraz bardzo lekkie, zauważyłam, że zachowują dłużej świeżość. Szampon na szczęście nie przyczynił się do zwiększenia ilości łupieżu, ale też go nie wyeliminował.

Szampon kupiłam z jakimś kodem za 5 zł, za tą cenę i tak wielką pojemność jest to bardzo dobry szampon, który na pewno kupię ponownie.

Pojemność: 500 ml
Cena: 10 zł


Czytaj dalej

Serical Crema al Latte - maska do włosów

Maska do włosów Serical, popularnie zwana Kallosem - nawet w sklepach spotykam się z taką nazwą. Jest to zamiennik popularnej i kultowej już maski Kallos Latte, podobno jest to taki sam produkt tylko z innej firmy. Nie znam się na składach, ani nie miałam maski Kallosa dlatego nie mam porównania. Skusiłam się akurat na tą, ponieważ Latte była droższa.

Opakowanie to wielki, litrowy słój zabezpieczony folią - jeszcze ją widać na zdjęciu poniżej. Szata graficzna jest minimalistyczna, utrzymana w barwach błękitno-czarnych. Na opakowaniu niestety nie ma opisu po polsku. Zakrętka jest trochę tandetna, zakręcając łatwo się przekręca i trzeba zakręcać od nowa. Wielki słój jest bardzo nieporęczny, dlatego przelałam ją do mniejszych pudełeczek. Maska jest biała, jej konsystencja jest kremowa, dość lejąca, ale nie sprawia problemów w użytkowaniu. Na ściankach opakowania może zasychać. Zapach maski jest bardzo mleczny, mocno wyczuwalny. Jest to połączenia mleka i śmietanki, kojarzy mi się bardzo z lodami śmietankowymi. Utrzymuje się na włosach jeszcze jakiś czas po umyciu.
Maska dobrze wygładza włosy, ale nie są oklapnięte, są lśniące i bardzo dobrze się rozczesują. Nie zauważyłam żeby jakoś specjalnie przyczynił się do odżywienia włosów, czy ich regeneracji. Latte jest wydajna, niewiele trzeba na jedną aplikację. Nakładam ją dosłownie na chwilę, tak na 3-4 min. i spłukuję, efekty po tak krótkim czasie są takie same jak przy innych maskach, które trzeba trzymać na włosach co najmniej 10 minut.

Z maski jestem zadowolona, pomimo że nie zauważyłam żadnych zmian w odżywieniu włosów, ale pod tym względem nie mam z nimi problemów. Na wielki plus zasługuje wielka pojemność i niska cena.

Pojemność: 1l
Cena: 10-11 zł


Czytaj dalej

Yves Rocher szampon przeciwłupieżowy z wyciągiem z nasturcji

Chciałabym dziś przedstawić szampon, który niestety jest już wycofany, a na jego miejsce pojawił się recenzowany już przeze mnie szampon z wyciągiem z granatu - pisałam o nim tu.

Od producenta: Laboratorium Yves Rocher wyselekcjonowało nasturcje o właściwościach przeciwłupieżowych. Poczuj różnicę: skóra głowy jest złagodzona, a włosy są oczyszczone i pełne blasku. Zmniejszenie łupieżu w 82% przypadków.
Butelka szamponu jest niewielka, zajmuje niewiele miejsca w łazience. Zamykanie ma dość oporne, dlatego lepiej jest ją otworzyć jeszcze przed namoczeniem rąk, bo później może być ciężko ;) ale mamy pewność że nigdzie się nie wyleje. Otwór ma bardzo dobry, szampon można ładnie dozować, bez obawy, że wyleje się jego nadmiar. Konsystencję ma bardzo gęstą i z racji tego, że bardzo dobrze się pieni na jedno użycie wystarczy niewielka ilość szamponu. Co do zapachu, pachnie ziołowo, nasturcją.
Szampon bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy, pomimo tego, że jest delikatny. Nie zauważyłam żeby jakoś specjalnie przedłużał świeżość włosów. Zauważyłam natomiast niewielkie zmniejszenie się łupieżu, co dla mnie jest dużym osiągnięciem - większość szamponów przeciwłupieżowych właśnie powoduje u mnie łupież, łagodzi podrażnienia. Niestety plącze włosy, ale po odżywce włosy są doprowadzone do ładu.

Jak już wspominałam szampon jest już wycofany, ale jakby ktoś miał okazję gdzieś go kupić to bardzo polecam. Jest wydajny, pomimo swojej małej pojemności i bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy oraz zmniejsza łupież.

Pojemność: 200 ml
Cena: 9,90 zł


Czytaj dalej

Syoss Supreme Fluid Intense Treatment odżywka do włosów

Dziś przychodzę z postem dotyczącym jednej z moich ulubionych odżywek. Używam jej już trzy miesiące przy każdym myciu i nie widać większego ubytku.

Od producenta: Składniki aktywne: mikronizowana keratyna, skoncentrowane proteiny i eliksir lipidowy. Fluid 3w1 zapewnia niezwykle intensywną i głęboką regenerację włosów. Precyzyjnie regeneruje uszkodzenia oraz intensywnie odbudowuje włosy. Skoncentrowane proteiny odżywiają włosy, a eliksir lipidowy nadaje piękny blask. Trzy sposoby aplikacji zapewniają intensywność regeneracji w zależności od stopnia zniszczenia włosów. Zastosowany przed myciem działa jak delikatna odżywka, penetrując korę włosów, natomiast zastosowany po myciu włosów działa jako intensywna odżywka do spłukiwania lub pozostawiona na noc głęboko i intensywnie odbudowuje wyjątkowo zniszczone włosy. (źródło)
Opakowanie to niewielka buteleczka z pompką, jest bardzo wygodne w użytkowaniu i nie zajmuje wiele miejsca na półce w łazience. Nie jest przeźroczyste, ale widać przez nie ilość ubywanego kosmetyku. Konsystencję ma kremową ze złotymi drobinkami, odżywka jest delikatna w dotyku, dlatego bardzo przyjemnie się ją nakłada. Zapach nie jest jakiś konkretny, pachnie tak jak wszystkie produkty Syoss.
Jak mówi producent, odżywkę można używać na trzy sposoby: przed myciem, po myciu i zostawioną na noc. Ja wybrałam wariant drugi, czyli stosuję ją jak każdą inną odżywkę po umyciu włosów. Na rozprowadzenie jej na włosach wystarcza mi jedna, ewentualnie dwie pompki. Pozostawiam ją na kilka minut i spłukuję. Trzeba zlać sporo wody żeby ją spłukać. Po wyschnięciu włosy są świetnie wygładzone, bardzo miękkie w dotyku i rozświetlone. Nie puszą się, ale też nie są oklapnięte. Nie mam bardzo zniszczonych włosów, które potrzebowałyby intensywnej regeneracji, dlatego na ten temat niewiele mogę powiedzieć.
Odżywka jest bardzo wydajna, jak dla mnie posiada ona same zalety i na pewno jeszcze do niej wrócę.

Pojemność: 200 ml
Cena: 18 zł


Czytaj dalej

Nivea szampon prostujący włosy Straight & Gloss

Latem na wyprzedaży kosmetyków w Biedronce skusiłam się na zestaw dwóch szamponów za 5 zł, czyli cena jednej butelki to aż 2,50 ;) Obok takiej ceny nie mogłam przejść obojętnie, ponieważ za jedną butelkę w drogerii trzeba zapłacić ok. 10 zł.

Od producenta: Poczuj jak pielęgnuje Twoje włosy. Poczuj piękni Twoich włosów dzięki unikalnej formule, łączącej naturalne składniki i płynna keratynę, stanowiącą budulec włosa.
Czy Twoje włosy łatwo się puszą i są trudne do ułożenia? Ujarzmij trudne do ułożenia włosy z szamponem Straight & Gloss. Pielęgnująca formuła z ekstraktem z magnolii: wygładza powierzchnię włosów i zapobiega puszeniu się, łagodnie myje i pielęgnuje włosy, pozostawia włosy błyszczące i miękki w dotyku. Gładkie włosy. Zmysłowa miękkość.
Szampon zamknięty jest w butelce o spłaszczonych bokach. Jest bardzo poręczna i łatwa do otwarcia, nawet z mokrymi dłońmi oraz nie zajmuje dużo miejsca na półce. Sam szampon jest dość gęsty, biało-perłowy, jedwabiście gładki. Zapachem przypomina inne szampony Nivea, nie jest to jakiś konkretny zapach.
Bardzo dobrze się pieni i oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Aplikacja nie sprawia trudności i dobrze się spłukuje. Włosy po umyciu nie potrzebują już innych zabiegów kosmetycznych, takich jak nakładanie odżywek czy masek, sam szampon jest wystarczający i nie ma uczucia suchych i splątanych włosów. Bardzo dobrze się rozczesują, pozostają jedwabiście gładkie i miękkie w dotyku. Zauważyłam, że włosy są bardziej ujarzmione, nie puszą się tak bardzo, ale nie daje efektu oklapniętych i bez życia włosów.
Po zużyciu już dwóch butelek, mogę powiedzieć, że nie wydałam tych 5 zł na darmo. Szampon jest naprawdę bardzo dobry i mogę go zaliczyć do moich ulubieńców.

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 10 zł


Czytaj dalej

Kallos Silk maska do włosów

Jakieś pół roku temu w Drogerii Laboo natknęłam się na promocję masek Kallosa. Przyznam się szczerze, że najbardziej zależało mi na osławionej już Latte, ale dostępna była tylko ta wersja i to ostatni egzemplarz. Kosztowała ok. 9 zł, za taką cenę i taką pojemność można było kupić na spróbowanie.

Opis produktu ze strony wizaż: Maska do włosów w kremie Kallos Silk z wyciągiem z oleju oliwkowego i białego jedwabiu do włosów suchy i zniszczonych. Dzięki zawartości odżywczych składników sprawia, że matowe i wyblakłe włosy stają się miękki, błyszczące i elastyczne.(źródło)
Maska zamknięta jest w ogromnym, wściekle różowym pudle. Jest ono bardzo niewygodne i zajmowałoby za dużo miejsca w łazience, dlatego służy ono jedynie za pojemnik na dolewki, przelewam maskę do mniejszego, bardziej poręcznego opakowania. Konsystencję ma jedwabiście kremową, bardzo delikatną. Nie wyczuwam żadnego szczególnego zapachu, jest delikatny, taki zwykły, kosmetyczny zapach.

Bardzo dobrze rozprowadza się na włosach, wystarcza naprawdę niewielka ilość kosmetyku na jedno użycie. Działa nawet jeśli się ją trzyma na włosach 3-4 min., ale efekty są znacznie lepsze po 10 min. Zauważyłam, że włosy są znacznie ładniejsze, bardzo dobrze nawilżone i świetnie wygładzone. Nie daje efektu tłustych włosów, ale są lśniące i jedwabiście gładkie aż po końcówki. Włosy po wysuszeniu nie puszą się, nie są też oklapnięte, ani suche. Bardzo dobrze się rozczesują i nie plączą się.
Jest to moja pierwsza maska z tej firmy i po jej świetnym działaniu mam ochotę na inne.

Pojemność: 1 l
Cena: ok. 10 zł


Czytaj dalej

Yves Rocher szampon przeciwłupieżowy grant

Od producenta: Już od pierwszego użycia widocznie zmniejsza łupież oraz zapobiega jego nawrotom.
Naukowcy Yves Rocher wyselekcjonowali wyciąg ze skórki granatu o właściwościach przeciwłupieżowych i oczyszczających. Szampon łagodzi skórę głowy, widocznie usuwa łupież i zapobiega jego nawrotom. Oczyszczone włosy są lżejsze.

Od ok. 2 lat stosuję bardzo delikatne szampony oraz te z naturalnymi składnikami, np. szampony dla dzieci z Rossmanna, czy z Green Pharmacy - mocne szampony przeciwłupieżowe powodują u mnie łupież. Od kiedy zaczęłam zamawiać z Yves Rocher, postawiłam też na ich szampony. Szampon w wyciągiem z granatu to ich nowość. Do niedawna ich czołowym szamponem przeciwłupieżowym był szampon z wyciągiem z nasturcji, ale widać że go już wycofali, a na jego miejsce dali właśnie ten.

Szampon ma klasyczną butelkę, typową dla Yves Rocher. Zamykanie dosyć opiera się przy otwieraniu, a otwór jest idealny do użytkowania. Płyn jest przeźroczysty, w kolorze lekko żółty, przypominającym brudną wodę. Konsystencję ma średnio gęstego żelu - idealna dla szamponu, bardzo lekko pachnie granatem.
Szampon ładnie się pieni, na jedno użycie wystarczy odrobina. Dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy, jak to bywa w przypadku szamponów z w miarę naturalnym składem plącze włosy, ale od czego są odżywki czy maski ;) Łagodzi swędzenie i zmniejsza ilość łupieżu, zauważyłam również, że włosy są naprawdę lżejsze.

Uważam, że jest to zwykły szampon, który może stosować każdy. Osobom z lekkim łupieżem myślę że pomoże, a tym z gorszym na pewno nie zaszkodzi, a może złagodzić jego objawy. Na pewno przy następnych zakupach pokuszę się o kolejną butelkę.

Pojemność: 300 ml
Cena: 14,90 zł


Czytaj dalej