BingoSpa Collagen do mycia włosów

Od producenta: Preparat kolagenowy BingoSpa z biokompleksem ziołowym przeznaczony do mycia i pielęgnacji włosów normalnych i zniszczonych, z tendencją do łojotoku.
Czysty kolagen BingoSpa intensywnie odżywia i nawilża zniszczone i osłabione włosy, odbudowuje strukturę włosów.
Kombinacja flawonoidów, saponin, kumaryn, glikozydów i soli mineralnych zawartych w biokompleksie zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia na cebulki włosów, działa ochronnie, głęboko oczyszcza skórę głowy, likwiduje podrażnienia, reguluje wydzielanie sebum.
Regularne stosowanie Kolagenu do mycia włosów BingoSpa nadaje włosom elastyczność i blask, wzmacnia je, a skórze głowy przywraca naturalną równowagę. Włosy stają podatne na układanie i miękko się układają. I uwodzicielsko pachną. (źródło)

Szampon zamknięty jest w dosyć sporej, bo 500 ml butelce, jest ona przeźroczysta, co ułatwia kontrolowanie ilości ubywania szamponu. Otwiera się dość ciężko i opornie, dlatego najlepiej jest otworzyć butelkę jeszcze przed zamoczeniem rąk. Posiada ona wygodny otwór, przez który dość łatwo dozuje się odpowiednią ilość kosmetyku. Konsystencja szamponu jest średnio lejąca, ale szampony zazwyczaj takie są. Zapach jest ładny, trochę perfumowany, utrzymuje się na włosach jeszcze przez długi czas po umyciu.
Collagen dobrze rozprowadza się na włosach, bardzo dobrze się pieni, na jedno mycie wystarcza naprawdę niewielka ilość - mówię to ja, osoba ze skłonnościami do przesady ;) Włosy są dobrze oczyszczone, nawet bez odżywki, czy maski dobrze się układają i rozczesują. Po umyciu są przyjemnie miękkie, gładkie i lśniące oraz bardzo lekkie, zauważyłam, że zachowują dłużej świeżość. Szampon na szczęście nie przyczynił się do zwiększenia ilości łupieżu, ale też go nie wyeliminował.

Szampon kupiłam z jakimś kodem za 5 zł, za tą cenę i tak wielką pojemność jest to bardzo dobry szampon, który na pewno kupię ponownie.

Pojemność: 500 ml
Cena: 10 zł


Czytaj dalej

Bourjois dwufazowy płyn do demakijażu

Bardzo lubię dwufazowe płyny do demakijażu, z doświadczenia wiem, że lepiej sprawdzają się przy wodoodpornym makijażu, a że używam przeważnie takich tuszy do rzęs, to taki płyn zawsze mam w łazience. Od kiedy mój ulubiony płyn z Garniera zmienił opakowanie na mniejsze - mniej opłacalne, musiałam znaleźć dla niego godnego zastępcę. Polubiłam się już z płynem z Ziaji liście zielonej oliwki, ale że lubię nowości, wybrałam z polecenia płyn Bourjois.

Od producenta: Płyn do ekspresowego usuwania wodoodpornego makijażu oczu.

Płyn do demakijażu zamknięty jest w charakterystycznej butelce z kuleczką u góry, która ułatwia jej otwieranie. Po jakimś czasie może nadrywać się wieczko lub całkiem oderwać, ale w moim egzemplarzu tak się na szczęście nie stało. Na wacik wylewa się odpowiednia ilość płynu, co jest zaletą dość dobrego otworku. Zapach ma neutralny, kosmetyczny.
Bourjois bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem wodoodpornego tuszu, nie pozostawia żadnych jego drobinek, ani go nie rozmazuje na całej powiece. Nie trzeba zbytnio pocierać wacikiem żeby go zmyć. Pozostawia tłustą warstwę na twarzy, dlatego ja myję twarz wodą i przecieram tonikiem. Nie powoduje podrażnienia oczu, ani sklejenia.

Z płynem do demakijażu Bourjois bardzo się polubiłam, dobrze zmywa makijaż, a tłusta powłoka mi nie przeszkadza. Na promocji można go kupić za ok. 11 zł.

Pojemność: 200 ml
Cena: 16-18 zł


Czytaj dalej

Yves Rocher żel pod prysznic i do kąpieli malina

Na takie upały jakie dziś panują przydałoby się coś orzeźwiającego lub pięknie pachnącego, a najlepiej i jedno i drugie, dlatego zaprezentuję żel pod prysznic. Ich recenzji mam najwięcej, ponieważ uwielbiam żele, a prawie cały czas używam czegoś nowego.

Od producenta: Żel pod prysznic i do kąpieli o zapachu soczystej maliny.

Yves Rocher oczywiście nielubi się zbytnio rozpisywać o swoich produktach. Żel zamknięty jest w dość sporej butelce, o ogromnym otworze. Sporo osób dodaje do niej pompkę, a ja przelewam do mniejszej butelki również z pompką. Konsystencja żelu jest średniej gęstości, czyli gęstsza od żeli YR w małych buteleczkach. Żel nadaje się również do kąpieli, ale ja używałam go tylko pod prysznic. Zapach podoba mi się, bałam się że będzie pachniał sfermentowanymi malinami, jak się często zdarza w kosmetykach o zapachu malinowym, ale miło mnie zaskoczył. Jest to zapach bardzo słodki, malinowy, może nie do końca naturalny, ale też nie chemiczny, nie znudził mi się podczas długiego używania.
Co do działania, to żel jak żel, dobrze myje i odświeża skórę, do pienienia nie mam zastrzeżeń. Nie wysusza skóry, jak dla mnie jest bardzo fajny, ale wśród żeli w większych butelkach z Yves Rocher zajmuje drugie miejsce po truskawce. (pozostałe recenzje żeli truskawka i jeżyna)

Pojemność: 400 ml
Cena: 16,90 zł


Czytaj dalej

Serical Crema al Latte - maska do włosów

Maska do włosów Serical, popularnie zwana Kallosem - nawet w sklepach spotykam się z taką nazwą. Jest to zamiennik popularnej i kultowej już maski Kallos Latte, podobno jest to taki sam produkt tylko z innej firmy. Nie znam się na składach, ani nie miałam maski Kallosa dlatego nie mam porównania. Skusiłam się akurat na tą, ponieważ Latte była droższa.

Opakowanie to wielki, litrowy słój zabezpieczony folią - jeszcze ją widać na zdjęciu poniżej. Szata graficzna jest minimalistyczna, utrzymana w barwach błękitno-czarnych. Na opakowaniu niestety nie ma opisu po polsku. Zakrętka jest trochę tandetna, zakręcając łatwo się przekręca i trzeba zakręcać od nowa. Wielki słój jest bardzo nieporęczny, dlatego przelałam ją do mniejszych pudełeczek. Maska jest biała, jej konsystencja jest kremowa, dość lejąca, ale nie sprawia problemów w użytkowaniu. Na ściankach opakowania może zasychać. Zapach maski jest bardzo mleczny, mocno wyczuwalny. Jest to połączenia mleka i śmietanki, kojarzy mi się bardzo z lodami śmietankowymi. Utrzymuje się na włosach jeszcze jakiś czas po umyciu.
Maska dobrze wygładza włosy, ale nie są oklapnięte, są lśniące i bardzo dobrze się rozczesują. Nie zauważyłam żeby jakoś specjalnie przyczynił się do odżywienia włosów, czy ich regeneracji. Latte jest wydajna, niewiele trzeba na jedną aplikację. Nakładam ją dosłownie na chwilę, tak na 3-4 min. i spłukuję, efekty po tak krótkim czasie są takie same jak przy innych maskach, które trzeba trzymać na włosach co najmniej 10 minut.

Z maski jestem zadowolona, pomimo że nie zauważyłam żadnych zmian w odżywieniu włosów, ale pod tym względem nie mam z nimi problemów. Na wielki plus zasługuje wielka pojemność i niska cena.

Pojemność: 1l
Cena: 10-11 zł


Czytaj dalej

Ziaja liście zielonej oliwki woda tonizowana

W upały takie jak teraz sięgamy po produkty, które powodują odświeżenie i ochłodzenie skóry. Dziś przedstawiam mojego małego przyjaciela, z którym nie rozstaję się od około czterech miesięcy, a szczególnie teraz jest naprawdę przydatny.

Od producenta: Oliwkowa woda tonizująca z wit. C na co dzień w podróży po ćwiczeniach
Polecamy oliwkową wodę tonizującą w postaci delikatnej mgiełki. Zawiera esencję z liści zielonej oliwki oraz witaminę c. Daje uczucie świeżości. Idealna dla każdego rodzaju skóry. Nadaje się pod makijaż.
Liście zielonej oliwki zawierają oleuropeinę - naturalny przeciwutleniacz i substancję łagodzącą. Odświeżają i wzmacniają skórę oraz chronią przed transepidermalną utratą wody. D-panthenol i witamina C skutecznie i szybko nawilżają naskórek. Działają łagodząco oraz poprawiają kondycje skóry.
Woda zamknięta jest w zielonej, plastikowej buteleczce z atomizerem.Wiem, że nie wszyscy lubią takie buteleczki, tak jak w przypadku toniku z liści manuka. Można stosować ją na kilka sposobów: odkręcić buteleczkę i wylać na wacik, psikać kilka razy na wacik lub od razu spryskać twarz. Ja preferuję dwa ostatnie sposoby, ten ostatni szczególnie w upały. Co do zapachu, nie pachnie niczym szczególnym, to taki świeży kosmetyczny zapach.
Woda tonizowana nadaje się do codziennej pielęgnacji twarzy. Dobrze oczyszcza skórę, pozostawia ją świeżą i gładką oraz lekko nawilżoną. Podczas upałów używam jej nawet kilka razy dziennie, bardzo fajnie odświeża i delikatnie chłodzi skórę. Jest wydajna, jak wspominałam używam jej od czterech miesięcy i zużyłam dopiero 1/3 butelki.

Wodę tonizowaną Ziaji bardzo polecam, a szczególnie w okresie letnim, kiedy bardzo dobrze odświeża skórę. Cena, jak to z Ziają bywa nie jest wysoka, ja swoją butelkę kupiłam za 5 zł z groszami, taniej jest kupić ją w aptece niż np. w Rossmannie.

Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 7,50 zł


Czytaj dalej

Yves Rocher żel pod prysznic grejpfrut z Florydy

Jak zapewne zauważyliście mam słabość do żeli pod prysznic z Yves Rocher. Jeszcze mnie te małe buteleczki nie zawiodły, zapachy jakie miałam do tej pory bardzo mi się podobały i często do nich wracam. Dziś chcę Wam przedstawić żel o zapachu grejpfruta, jest to moja pierwsza buteleczka, ale już wiem że na pewno nie ostatnia.
Od producenta: Żel pod prysznic o energetyzującym zapachu grejpfruta doskonale myje skórę i wpływa orzeźwiająco na zmysły.
Żel zamknięty jest w niewielkiej, lekko spłaszczonej buteleczce. Dzięki temu że jest przeźroczysta można z łatwością kontrolować ilość zużywanego żelu. Otwiera się dość ciężko, najlepiej otworzyć przed zamoczeniem dłoni. Jak to bywa w przypadku żeli z YR konsystencję ma bardzo lejącą, dlatego lepiej uważać przy wylewaniu, bo przez nieuwagę można wylać pół butelki ;) Zapach, czyli najważniejszy punkt w żelu pod prysznic, ma się wrażenie jakby w butelce zamknięty był nie żel, tylko sok grejpfrutowy, jest aż tak podobny do prawdziwego soku. Jest to chyba jeden z lepiej udanych ich zapachów, który wiernie oddaje zapach prawdziwego owocu. Zapach utrzymuje się na skórze do godziny po umyciu.
Bardzo dobrze się pieni, nie powoduje wysuszenia skóry, ale też nie zauważyłam żeby ją nawilżał. Ze względu na rzadką konsystencję jest średnio wydajny, raz wyleje się więcej, a raz mniej.

Podsumowując, jest to bardzo dobry żel, a sam zapach sprawia że chce się go znowu kupić. Jest na pewno odpowiedni żel na upalne, letnie dni, kiedy bardzo dobrze odświeża skórę.

Pojemność: 200 ml
Cena: 8,90 zł


Czytaj dalej